Dlaczego?

Dlaczego – to najczęstsze pytanie, które słyszę od ludzi, gdy dowiadują się, że nie jem zwierząt. Pytają nie o niejedzenie zwierząt, lecz o niejedzenie mięsa. Jakby mięso było samoistnym tworem, które po prostu wyrasta na sklepowych półkach.

Długo dziwiło mnie to pytanie, ponieważ wydawało mi się, że w dzisiejszych czasach powszechnie wiadomo, że jedzenie mięsa jest zbędne i niesie ze sobą jedynie krzywdę żywych istot oraz całą paletę chorób. Okazuje się jednak, że niektórzy, a raczej zdecydowana większość, uważa mięso za jedyne prawdziwe źródło składników odżywczych i że zwierzęta są po to, by je jeść. Nie bardzo wiedziałam jak dyskutować z takimi ludźmi. Czasem myślałam, że dyskusje takie w ogóle nie mają sensu. Zresztą nadal twierdzę, że rozmowy z pewnymi osobnikami są niepotrzebne, ponieważ doprowadzają człowieka do białej gorączki i nie przynoszą żadnych efektów. Jednak doszłam do wniosku, że nawet jeśli 1 rozmówca na 50 zacznie choćby zastanawiać się nad zmianą stylu życia w tym dobrym kierunku, to rozmowy nt. wegetarianizmu, łącznie z tymi, które są prowadzone w atmosferze bitwy, mają sens.

Rozmawiajmy zatem! Ale czas najwyższy odwrócić pałeczkę i zacząć pytać DLACZEGO ktoś krzywdzi zwierzęta, skoro nie musi. Czy lubi znęcać się nad zwierzętami dla zaspokojenia tak prymitywnych pobudek jakimi są zachcianki smakowe? Niech teraz ta druga strona trochę się wysili w tłumaczeniu powodów jedzenia zwierząt, zwłaszcza że znalezienie racjonalnych powodów…. zaraz zaraz, nie ma takich!

Tutaj całkiem spora lista „racjonalnych” argumentów http://www.hania.es/miesarianie
Uważajcie, żeby nie spaść z krzesła 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *