Po prostu to puść

Wszyscy łakniemy miłości. Część się poddaje temu uczuciu i żyje w zawieszeniu do momentu zakochania sie, część je tłamsi i zamyka serce na inne dobre emocje, część pozwala na swobodny przepływ energii i robi swoje wierząc, że pewnego dnia spotka swoją wyśnioną „połówkę”.
Just to be with you / Barcelona / Autofażka
Sposób postrzegania miłości jest mocno powiązany z obrazem, jaki wynosimy z domu i z otoczenia, w którym się wychowaliśmy. Dlatego też część z nas będzie poszukiwać miłości niedostępnej, miłości powodującej cierpienie i dającej poczucie odrzucenia, bo taki wzorzec ma zakodowany gdzieś w podświadomości.
Ale na szczęście  – tak,  jak ze wszystkim i z tym sobie można poradzić poprzez głęboką analizę wewnętrzną i samopoznanie (pomocne tu będą wszelkiego rodzaju terapie).
**********************************************************************************************
I w końcu udaje się nam! Bam! Zakochujemy się! Czujemy się jak w niebie. Fruwamy. Wszystko wydaje się proste i przyjemne. Cały dzień przyświeca nam jedna myśl: kocham!
Niestety z biegiem czasu uczucie to jest weryfikowane przez przeróżne czynniki zewnętrzne i uwarunkowania wewnętrzne. Część miłosnych wzlotów osłabnie, część się umocni.
Neverending love / Barcelona / Autofażka
Zostawmy jednak naszych szczęśliwie zakochanych w spokoju i pomówmy o tej części, której się nie  udało przejść na następny etap.
I tu znów dochodzi do podziału na osoby, które rozsądnie podejdą do tematu i zamkną ten rozdział i na osoby, które za wszelką cenę będą podsycać tlący się żar, aby nigdy nie wygasł.
Oczywiście jestem zwolenniczką pierwszej grupy. Rozwiązanie jest bardzo pragmatyczne i sensowne. Jednakże nie tak proste jakby się wydawało.
Co może powodować ten ślepy upór w ratowaniu miłości, która już nie istnieje i przynosi tylko ból?
Jedną z odpowiedzi może być strach przed utratą tak upragnionego uczucia, bo kiedy po długim oczekiwaniu na miłość w końcu uda nam się poczuć ten niesamowity „haj”, nie chcemy go znów stracić (i nawet jeśli już nic nie czujemy do danej osoby, to mózg wciąż podsyła nam cudowne wspomnienia z czasu zakochania i nas omamia). Uczepiamy się kurczowo każdego miłego słowa od „byłej miłości”, analizujemy je na wszelkie możliwe sposoby, doszukujemy się choćby przejawów dawnego uczucia, żyjemy w ciągłym oczekiwaniu, nie zdając sobie tak naprawdę sprawy, ze wyrządzamy sobie ogromną krzywdę. Jesteśmy smutni, czujemy się odrzuceni, zależni, gorsi, bo nie dostajemy już tyle uwagi co kiedyś.
Smuteczek / Barcelona / Autofażka
I w tym momencie przychodzi czas na odpuszczenie. Nie wyzwolenie się z tego brzemienia. Na zrzucenie tego ciężaru z ramion.
Jedna świadoma i stanowcza decyzja o odejściu spowoduje uwolnienie całej skumulowanej i zniewolonej energii. Zobacz siebie jak zrywasz łańcuchy i rozpościerasz ramiona tryskając jednoczesnie energią w przestrzeń.
Jesteś wolny! Lekki. Znów jesteś częścią wszechświata. Znów masz milion możliwości na przeżycie czegoś wspaniałego, na naukę, na obserwację, na zabawę, na euforię. Kiedy ostatni raz odczułeś euforię? Idź za tym uczuciem z otwartym sercem. Daj się ponieść. Niech pozytywna energia wibruje wokół, a Ty tańcz aż do utraty tchu!!!
The world is mine! / Walencja / fot. Mariola

Kochać jak pies

 

Zojka / Autofażka

Zwierzęta nas uczą bezwzględnej miłości. Akceptują nas w pełni. Stale czekają na nas. Nie oceniają żadnego kroku. Są wdzięczne za każdy objaw zainteresowania, jaki im okazujemy.

Nie oceniają –  kochają.                                                                                                                     

Nie obrażają się –  wybaczają.                                                                                                    

Nie reagują agresją na okazywane im serce – oddają miłość z nawiązką.

Bezwarunkowa miłość / Autofażka

Uczmy się od nich jak traktować siebie na wzajem. Nie bójmy się popełniać błędy. Nie zatrzymujmy się w połowie drogi, nie skupiajmy się na porażce, zawsze idźmy do przodu. Nawet jak uczynimy krok wstecz, potem mamy szansę na dwa kroki w przód, bo jesteśmy bogatsi o doświadczenie: szybciej potrafimy wyjść z dołka, szybciej wracamy na obrany kurs, bo już wiemy jak to robić. Dlatego nie bądźmy dla siebie zbyt surowi, jeśli po raz setny wrócimy do starych nawyków, damy upust złym emocjom, stracimy wiarę. Przypomnijmy sobie wtedy, że cały czas mozemy naprawić popełnione błędy, bo wciąż żyjemy. „Istnieję, więc mam nadal szansę”. Bądźmy jak zwierzęta – bądźmy ufni, otwarci, ciekawi świata, cieszmy się każdą chwilą spędzoną z bliskimi, traktujmy nowy dzień jako dar, gdyż każdego dnia mamy szansę na szczęście!

Żurek / Autofażka

Aby to osiągnąć, nauczmy się przyjmować życie z pokorą, nie rośćmy sobie prawa do emocji i uczuć innych (ludzi czy zwierząt). Bądźmy wdzięczni za każdą dobrą emocję, którą ktoś jest nam w stanie zaoferować. Dziękujmy rodzicom za to, że nas stworzyli. Nie obarczajmy ich winą za nasze porażki. Uczmy sie, że od dzisiaj możemy zacząć być tym, kim chcemy, nie zważając na przeszłość. Każdego dnia możemy być lepsi i zbliżyć się do wymarzonego celu.

Wyzbądźmy się roszczeń. Pozostawmy ego w tyle. Kierujmy sie miłością i dobrocią. Oceńmy nasze życie pod kątem otrzymanych dóbr i szans, a nie pod kątem przeżytych rozczarowań i zawodów. Zastanówmy się na jakiej podstawie uważamy, że coś sie nam należy. Czy tak naprawdę zasługujemy na to, aby wszyscy dookoła skupiali swoją uwagę i energię na nas i żyli z myślą o nas?

Raczej dziękujmy za to, że nasi przyjaciele są dla nas, kiedy ich potrzebujemy. Nie skupiajmy się na tym, że nie są zawsze. Dziękujmy za ten moment, kiedy mogą dać nam swoje wsparcie. Bądźmy wdzięczni za te cenne wskazówki i niekończącą się miłość od rodziców. Upajajmy sie cudnymi chwilami spędzonymi z osobami, które kochamy. Nie każdy ma takie szczęście.

Jak dwa gołąbki / Autofażka

I jeśli w którymś  momencie poczujesz złość / niedosyt / porzucenie / brak akceptacji itd, zatrzymaj sie na sekunde. Wypowiedz slowo: ZMIANA! I pomyśl sobie za co mozesz być wdzięczny w danej chwili. I poczuj to ciepło, które Cię wypełni! Na początku będzie Ci ciężko przejść z negatywnej emocji w pozytywną. Z biegiem czasu nauczysz sie to robic automatycznie. I zobaczysz jakie cudowne efekty osiągniesz!

Z wdzięcznością, że tu jesteś!

A.

 

Wegańskie świąteczne porządki

Kiedy w Twoim życiu szczęście wyznaczane jest poprzez akceptację wśród znajomych, dobrą zabawę w weekend i zainteresowanie płci przeciwnej, nigdy tak naprawdę nie bierzesz odpowiedzialności za swoje samopoczucie. Zawsze opierasz je na ocenie innych ludzi i ich akceptacji lub jej braku. Tym sposobem łatwo Ci zrzucać winę za zły humor na innych: Twoje bliskie osoby lub przypadkowych ludzi, jakże chętnych do wyrażania swej opinii.

Powoduje to podwójne zagrożenie: z jednej strony, szukając winy wokół, nie próbujesz się zmienić i z drugiej strony, nie znając siebie za dobrze, bardzo łatwo dajesz się zranić. W czego wyniku reagujesz agresją na krytykę – każda uwaga to jakby dotykanie Twoich żywych ran (jawne potwierdzenie Twoich słabych stron, za które się nie lubisz) i nie konfrontujesz się z przeciwnościami losu, lecz przed nimi uciekasz.

 

Wewnętrzny konflikt. Hiszpania, Galicja / Autofażka

 

Minęło dużo lat i dużo prób zanim tak naprawdę zaczełąm poznawać siebie, swoje potrzeby. Pewnego dnia zadano mi ciekawe pytanie, które zmieniło moją percepcję (polecam zadać sobie szczerze  to pytanie): co byś chciała zmienić w swojej osobowości/charakterze/podejściu do życia, gdybyś miała magiczną różdżkę? Moja odpowiedź zaskoczyła mnie samą, gdyż brzmiała: chciałabym sie przestać bać. W momencie uświadomienia sobie tego problemu zaczęłam nad nim pracować. Rozbiłam na czynniki pierwsze to zagadnienie strachu: skąd sie bierze, czego dotyczy, jak sie objawia. Zajęło mi kilka dobrych miesięcy zanim udało mi się je przepracować. Ale udało się.  W momencie, kiedy puściły blokady strachu, zaczęłam poznawać życie od nowa. Zaczęłam dużo czytać o samorozwoju i samoświadomości. Zaczynałam powoli rozumieć kim jestem i czego chcę.

Natrafiłam na cudowne książki, które na dobre odmieniły moje podejście do ciała, moich pragnień i uczuć względem świata, ludzi i mnie samej.

Jedną z tych książek jest “Lecznicza głodówka” Małachowa.

Otóż książka ta, poza tym, że jest szczegółowym kompedium wiedzy dotyczącym procesu przechodzenia głodówki,  otwiera szeroki wachlarz zagadnień związanych z samoleczeniem i samokontrolą, której tak bardzo mi brakowało.

…I nagle uświadamiasz sobie, gdzie jesteś, gdzie chcesz być, kim jesteś i kim nie chcesz być!

Uwolnij się. Hiszpania, Tarragona / Autofażka

Po pierwsze zaczynasz doceniać życie. No bo jak nie doceniać dnia, kiedy nie wiesz czy to nie Twój ostatni (podczas pierwszej głodówki nie będziesz do końca pewny czy to przeżyjesz… I nieważne ile osób by Ci potwierdziło, że głodówka jest bezpieczna! Dopóki nie przejdziesz swojej pierwszej głodówki, będziesz się bać, że po prosu umrzesz z braku pożywienia. To normalne i z perspektywy doświadczonego głodówkowicza: prześmieszne J).

Po drugie: właśnie wygrałeś człowieku na loterii, a nagrodą jest  5 darmowych godzin każdego dnia na głodówce (podsumuj sobie czas na zakupy, przygotowanie posiłków, jedzenie, zmywanie). Nawet nie wiesz ile pomysłów Ci przyjdzie do głowy, jeśli nagle dostaniesz kilka godzin gratis w ciągu dnia! Zaczniesz tworzyć. Zaczniesz szukać odpowiedzi w książkach. Zaczniesz ćwiczyć joge, oddychanie, medytację. Zaczniesz budować swoje priorytety. Zaczniesz swoją przemianę!

Po trzecie sny! Trzy sny, które dopadają każdego na głodówce:

  1. Koszmar, że coś zjadłeś i zaprzepaściłeś głodówkę!!! Po przebudzeniu uświadomisz sobie, że na szczęście to był tylko sen, więc wciąż możesz kontynuwać i zrozumiesz jak bardzo tego chcesz. To jakby dostać drugą szansę w życiu na dojście do celu.
  2. Walka z dzikim zwierzęciem. Walczysz i wygrywasz! Sen symbolizuje Twoje wewnętrzne zmagania z rzeczywistością. Pokonywanie Twoich barier i lęków. Przełamywanie zatęchłych przyzwyczajeń. To jakby wykrzesać z siebie więcej energii życiowej, potencjału i wiary w siebie.
  3. Spotkanie z kimś ważnym. Może to być osoba, która już nie żyje. Poprzez rozmowę z nią dowiadujemy się czego chcemy. Jakie kroki należy powziąć. Uświadamiamy sobie nasze pragnienia. To jakby przeglądnąć się w lustrze (mi się przyśniła moja śp.babcia, ktróra nakłaniała mnie do zjedzenia jajecznicy… nie wiedziałam jak to zinterpretować, więc stwierdziłam, że pora kończyć głodówkę :P)

 

Głodówka to piękna podróż do wnętrza. Każdy swoją podróż odbędzie inaczej. Każda kolejna głodówka uczy nas jak czerpać korzyści z bycia w stanie samouleczania. Uświadamiamy sobie jakie zasoby i możliwości ma nasze ciało, jaką zdolność do regenaracji mają nasze komórki, jak zachowuje sie nasz organizm, kiedy dajemy mu odsapnąć i umożliwiamy mu pracę naprawczą.  Zaskakuje nas sam proces samoleczenia, kiedy to włącza sie odżywianie wewnętrzne i organizm rozpoczyna “sprzątanie” od zjadania martwych lub uszkodzonych części siebie.

Szersze aspekty zagadnienia można znaleźć w reportażach dotyczących nagrody nobla za badania nad autofagią z roku 2016.

Jednym z wielu wartych podkreślenia skutków głodówki jest nauka bycia tu i teraz, w tym oto momencie Twojego życia, dziś! Nauka korzystania z każdej chwili. Z każdego promyka słońca i z każdego zasobu energii w ciele. Nie wiem czy nauka ta jest bezpośrednio związana z balansowaniem na cieńkiej linii pomiędzy życiem a śmiecią, jakie wrażenie nam daje odstawienie jedzenia na kilka dni, czy też może uwalniają się pokłady dawno nieużywanych szarych komórek, które w końcu uzykują głos i krzyczą: nie marnuj więcej czasu! Działaj! Twórz! Żyj! W każdym razie tworzy sie swego rodzaju myśl, która już nigdy nie zostanie zapomniana, myśl, że życie jest warte tyle, ile z niego czerpiesz w tym momencie, a nie za miesiąc czy miesiąc temu.

Na granicy. UK, Brighton / Autofażka

Warto również podkreślić najbardziej namacalny efekt głodówki, jakim jest oczyszczenie ciała ze złogów i chorób. Proces oczyszczania będzie się oczywiście różnił z uwagi na cechy własne jednostki oczyszczanej i stopnia zaśmiecenia organizmu tejże jednostki. Ale to, co najważniejsze –  proces odbędzie się u każdego! Długość głodówki ma największe znaczenie w tymże procesie. Inne czynniki to środowisko naturalne głodującego: wpływ otoczenia na jego samopoczucie i przepływ energii, wykonywanie relaksujących ćwiczeń, odpoczynek, kontakt z naturą (bardzo ważne podczas głodówki są spacery na łonie natury – dla bardziej wprawionych w boju: ćwiczenia na łonie natury), kąpiele, odstawienie wszelkiej chemii używanej na codzień do pielęgnacji ciała i lewatywy (nie są konieczne, ale pomagająprzy szybszej detoksykacji I przynosza ulgę przy bólach głowy spowodowanych uwlanianiem sie toksyn z organizmu).

Podsumowując:

Kiedy podczas głodówki człowiek zauważa przypływ energii, na co dzień zużywanej do trawienia przetworzonego pożywienia, uświadamia sobie, że chce spożytkować tę energię w zacnych celach takich, jak rozwój osobisty, pomoc innym, ulepszanie otoczenia, w którym tkwi.

Po odbytej drodze do wnętrza siebie już nigdy nie zechce wrócić do stanu nieświadomości. Zawsze będzie skłonny do ulepszania swego bytu i przekazywania swego doświadczenia innym. Z rozwagą będzie dokonywać wyboru przy kupnie pożywienia. Zastanowi się szczerze nad przyzwyczajeniami pokarmowymi, które wyniósł z domu rodzinnego. Otworzy się na nowe możliwości. Zacznie odkrywać nieznane , dotąd uznawane za bezsensowne, rozwiązania. Zrozumie, że zjadanie zwierząt to nienaturalny proces, który sprawia, że organizm ludzki rezonuje z niskimi wibracjami i przyjmie wegetarianizm (z biegiem weganizm) jako główny nurt rozwoju.

Automatycznie więc pojawi sie chęć poszerzania wiedzy w celu dalszego autorozwoju.

I w tym wlaśnie miejscu polecam następną książkę ułatwiającą utrwalenie wiedzy zdobytej podczas głodówki, niesamowitą lekturę naukowca, badacza mózgu, człowieka poszukującego, który świadmie buduje się od nowa: Joe Dispenza – “Breaking the Habit of Being Yourself: How to Lose Your Mind and Create a New One”.

Zatem działaj:

  • jeśli wewnętrzna walka z tym, kim jesteś i kim chciałbyś być, nie jest Ci obca
  • jeśli doskonale znasz smak bolącego rozdarcia pomiędzy maskami w jakie przywdziewasz się dla świata a prawdziwymi uczuciami zduszonymi w “przyciasnej klatce żeber”.

Nie marnuj więcej czasu na szarą egzystencję. Wszystko czego potrzebujesz jest w Tobie. Powodzenia.

Owocowy zastrzyk energii. Meksyk, Isla Mujeres / Autofażka

 

Keep moving forward.

 

Keep moving forward!

Każdego dnia doświadczamy przeróżnych sytuacji, gromadzimy wrażenia i je przetwarzamy, uczymy się, rozwijamy, poznajemy odmienne poglądy i charaktery, z niektórymi sie identyfikujemy, inne stanowczo odrzucamy.

Pewnego dnia przychodzi taki moment, kiedy na podstawie zebranych doświadczeń i analizy własnego życia zaczyna w nas kiełkować nowa myśl, nieznane uczucie, zew natury. Część ludzi podąży za tym pragnieniem rozwoju, za tym głosem niedosytu i postara się zrealizować swoją osobistą misję. Niestety część z nas zagłuszy tę iskrę, gdyż nie ma na tyle siły, odwagi i samoświadomości, aby chcieć się zmienić, chcieć ewaluować.

Jak znaleźć w sobie tę moc napędową, która nie pozwoli zasnąć z uczuciem niespełnienia?

Jest wiele dróg i wiele rozwiązań. Przygotuj sie na odnalezienie własnej drogi:

Meksyk, Playa del Carmen / Autofażka

 

Japonia, Arashiyama / Autofażka

Oczyść swój umysł poprzez kontakt z naturą. Spaceruj boso po łące, obejmuj drzewa. Dostrzegaj piękno w każdym liściu i w kążdym promieniu słońca. Obserwuj otoczenie, wąchaj kwiatki, rób zdjecia, uwieczniaj piękno świata, zachwycaj się nim, celowo je wyolbrzymiaj(!),  a przekonasz się ile wytchnienia da Ci ten dotyk niczym niezakłóconej symbiozy wszechświata  i jak łatwo odnajdziesz wewnetrzny spokój dzięki tej egzaltacji.

 

 

Meksyk, San Cristobal / Autofażka

Odciąż swoje ciało poprzez zmianę nawyków żywieniowych. Zakochaj się w naturalnych smakach owoców i warzyw. Daj odpocząć swojemu organizmowi i rób świadome przerwy w jedzeniu – zastosuj głodówki o wodzie lub suche. Odstaw używki. Pozwól swoim narządom na regeneracje, rekreacje, rekonstrukcje J Wprowadź się świadomie w stan wewnętrznej odbudowy. Poczytaj o autofagii.

 

 

 

 

Meksy, Campeche / Autofażka

Uwolnij swoją duszę poprzez poznanie siebie: swoich wad i zalet. Poprzez konfrontację ze swoimi demonami i słabościami. Poprzez akceptację swojego ciała. Poprzez pogodzenie się z przeszłością i połączenia jej z przyszłością. To z kolei pozwoli Ci odnaleźć równowagę, aby żyć TU I TERAZ.

 

 

 

 

 

Nie bój się zajrzeć do wnetrza swojej skorupy. Kiedy będziesz znał się na tyle, żeby móc przewidzieć swoje zachowanie i reakcje na otaczający świat, wtedy nikt i nic nie będzie w stanie żerować na Twojej niskiej samoocenie, niepewności, strachu. Odnajdziesz siłę, która pozwoli Ci kochać siebie “mimo wszystko”.  Odpadną takie uczucia jak wstyd i lęk, ponieważ nie będziesz miał nic do ukrycia. Bedziesz kroczył swoją drogą z podniesioną głową, zdając sobie sprawę, że mimo iż czeka Cię dużo do przejscia, jest to droga godna i twórcza.

Droga miłości i piękna. Droga do szczęścia. Keep moving forward!

Meksyk, Isla Mujeres / Autofażka